środa, lipca 08, 2015

Spedałowanie PraaDziada - foto edycja

Trochę zaległy wpis, nawet  dość mocno zaległy, ale lepiej późno niż wcale :)
Mimo to zdecydowanie polecam rejony pradziada na rower, są zajedobrze przygotowane, rewelacyjne widoczki, trasy są dla każdego, mniej i bardziej wymagające.
Nasz cel to: GPS: 50.083058, 17.230884. Spanie na szczycie dostępne pod linkiem - spanie
Niżej wiele innych i typowych czeskich boud. Nie ma co się martwić o noclegi jest ich tam pełno.
Nic więcej nie piszę, jak ktoś będzie zainteresowany to proszę o kontakt na @.
Przez 3 dni udało nam się przejechać ~210km + spore przewyższenie [wiem, wiem jak na 3 dni to mało,następnym razem postaramy się bardziej], widać na mapkach. Ostatniego, czwartego dnia żeby nie było nudno wracając do Wroca zahaczyliśmy o słynne rychleby, jakoś tak nas nie urzekły, może po tych 3 dniach pięknych widoków dupska nie urwało ... :)Ekipa DzikBikeTeam w składzie: Alvaro, Dziku.
dzień 1
dzień 2
dzień 3
Nie byliśmy sami na trasie
Alvaro jak zawsze dzielnie napierał
Piękne, wąskie traski zboczem



Cel przed nami








Leśne, szerokie szlaki
Okolice Bruntal
Na dole słońce, na górze śnieg, jakieś 1.5 h byliśmy na górze

poniedziałek, czerwca 01, 2015

Złote rady AB - Podciąganie

Kolejny artykuł z cyklu "Złote rady AB". Tym razem nt. przydatnego dla wspinaczy i nie tylko podciągania. Po co, jak, dlaczego i co poprawić aby trening nie był nudny i artykuł dał do myślenia czy robicie to poprawnie ... Klikamy i czytamy.
Artykuł powstał przy współpracy Andrzeja Beno i Michała 'Miha' Wiśniewskiego.
ABeno w akcji, Kasia spoter, Dziku foto

piątek, maja 22, 2015

DzikBikeTeam w Tropiciel edycja 16

 Ano tak jak w temacie. Nie udało się w 16 już edycji Tropiciela 2015 r. Edycja zaplanowana w mało mi znanych rejonach Opola w miejscowości 'Karłowice'.

Na jednym z treningów wspinaczkowych Jaro G. rzucił hasło jest Tropiciel, 60 km na rowerach jedziesz ... 12 sek. zastanawiania ... jadę. Mamy zatem ekipę 'DzikBikeTeam' w składzie: Jacek Kaim, Jarek Gambal, Radek Pyrzewski. Start zobowiązuje, więc na miesiąc przed wekendem zmagań wyciągam rower no i pedalę po kilkanaście km dziennie co by dupsko do siodła bardziej dopasować :) Jacek i Jarek regularnie wwiercali się w siodło :)

Dzień startu 16 maj 2015. Godzina 22.30 start z Wroca i ciśniemy na parking do SP w Karłowicach. Na dzień dobry, Jacek brzeszczotem pojechał śruby - chyba zardzewiały - od błotników, błotniki na tropicielu są zbędne. W bagażniku zostaje znaleziona jakaś śrubka, szukamy komu coś odpadło ... pyk jest mój rower zgubił śrubę od tylnego napędu, no i zapowiada się, ze start zagrożony w czasie 1.05 rano (20min. do startu a my w proszku). Szybkie poszukiwania i rozkręcamy Jacka oświetlenie, uzupełniamy brak i 2 minuty przed startem ciśniemy po karty startowe i mapę.

Odpowedzialności:
Jacek zostaje mianowany kierownikiem wycieczki i nawigatorem, Jarek ze względu na swoją ślepotę nie dostaje do ręki kompasa :) ale w zamian prowadził dzielnie nasz peleton. Ja skromnie i co jakiś czas miałem za zadanie rozbawiać drużynę jak przyjdą chwile zwątpienia w sens naszej wycieczki. Coś z czego koledzy mieli ubaw to moje niekontrolowane do końca gleby po 4latach przerwy nie jeżdżenia w spd :) Sytuacje i śmiech gwarantowany - zaliczenie gleby ... bezcenne w sytuacji jak chcesz stanąć na ziemi, a nie możesz ... więc leżysz :) nóżka nie chciała wyjść na czas z pedała.

Strategia:
Jest szybka, zaakceptowana przez zespół i co najważniejsze prosta. Atakujemy punkt A i potem z górki.

I po strategii:
:) już na drugim punkcie :) pkt.B na mapie. Zamiast tam trafiamy w okolice pkt.W, który pominęliśmy myśląc, że jacyś ludzie w lesie mają bibę przy ognisku. Po 4,3 km orientujemy się, że trzeba wrócić i zacząć od nowa. Decyzja zapadło po ~40 min. szukaniu punktu P -> mapa + lustrzane odbicie szlaków itd.. Tutaj był duży kryzys morali w zespole łącznie z pomysłami, szukamy ogniska i piwka ... pieprzyć tropienie.

Morale urosły, pedalimy dalej:
Przyszła chwilowa głupawka, deszczyk, wiatr, dupa zaczęła marznąć. Kierownik zarządza napieprzamy do maksymalnego limitu i zobaczymy co się uda wypedalić, no to sruuuu ...

Finał naszej zabawy:
-) Nauczyliśmy się dokładniej i z uwagą czytać map topograficznych.
-) Wyjazd okazał się bardzo zabawny i udany mimo porażki.
-) Nie udało nam się znaleźć 4 punktów z ...
-) Limit czasu wykorzystaliśmy na maksa: 1.05 do 8.00 ostro w siodle. 7 h / 60km, niby dużo, a jednak za mało :)
-) Zjedliśmy bardzo krzepiący i energetyczny posiłek po wysiłku: pierogi leniwe + krupnik z rana jak śmietana :)
-) Przybliśmy gwodździa na jakieś 2h żeby o godzinie 11.30 dowiedzieć się iż nie udało nam się wylosować nagród - taki los.
-) Zapakowaliśmy graty i sru do Wroca

Plany na przyszłość:
-) Odegramy się w edycji jesiennej w październiku - Milicz.
-) Do tego czasu mamy w planie sprawdzić jakieś inne rajdy rowerowe na orientację w celach treningowych i porównania do Tropiciela.

Jakieś zastrzeżenia do organizatorów ?
-) Niewielkie, ale są jak zawsze: słabe i powtarzające się co edycję zadania. To już 16 edycja, warto byłoby pomyśleć nad czymś nowym bo zrobiło się nudnawo - pewnie dla tych co pierwszy raz startują niekoniecznie, ale większość to raczej nie pierwszaki.
Potwierdzenie udziału
Mapa trasy i punkty do ogarnięcia
Niby wiemy co robimy :)


poniedziałek, maja 11, 2015

Złote rady AB - Rozgrzewka

Na pewno nie jedna z osób we Wrocławiu i nie tylko zna niejakiego Andrzeja Beno :)
Andrzej Beno

     Na bazie swojego wieloletniego doświadczenia, na bazie własnego treningu [króliczek doświadczalny:) niektórzy z Was pewnie są tymi króliczkami] postanowił podzielić się wiedzą z zakresu rozgrzewki przed treningiem właściwym. Tym samym w bliżej nieokreślonym czasie będą pojawiały się zapewne kolejne artykuły z cyklu złote rady AB ;)
Artykuł nr 1 "Rozgrzewka" dostępny - Klikkk

piątek, kwietnia 17, 2015

Przystaweczka na francuziku

Nie ma co dużo się rozpisywać, przepis tzw. gotowiec na bazie nst. składników. Szybki i fajny na imprezkę, można przygotować wcześniej i jeść również na zimno.

1. Ciśniesz np. do biedry i kupujesz: 
ciasto francuskie [~5pln] - mało kto robi sam w domu, ja osobiście nie znam wśród znajomych takich osób :),
szynka parmeńska [~6pln], 
kozi ser [~5pln], 
bazylia w liściu [~3pln].
1 x jajko, pieprz

Wsad do ciacha wedle uznania, powyżej podałem składniki na coś sprawdzono i zasmakowało.

2. Przygotowanie:
1. Ciasto koniecznie mocno schłodzone z lodówki, tniemy na kwadraty.
2. Układamy na każdym z nich po kawałeczku każdego ze składników - patrz foto1
3. Zawijamy w saszetkę - patrz foto2
4. Smarujemy jajkiem - samo żółtko - na posypujemy mielonym pieprzem - patrz foto2
5. Do piekarnika na ~15 min. 180 stopni.

Jako dodatek pasuje sos mojo z pietruszki - przepis tutaj

B O N A P E T I T



czwartek, marca 19, 2015

Podsumowanie sezonu WLB 2014

Jak corocznie, kilka informacji statystycznych, podziękowania, kilka fotek z finału.
1. Podziękowania dla:
-) ścian wspinaczkowych: CW Tarnogaj, Zerwa, Eiger, Fpinka dzięki którym możemy organizować te nieformalne zawody.
-) uczestnicy ligi, czyli Wam drodzy wspinacze, dziękujemy, jest Was coraz więcej.
-) firmy, które ufundowały nagrody w finale WLB 2014: Head Crash, SmartTopo.
-) krętacze czyt. osoba przygotowująca problemy wspinaczkowe. Bez tych osób nie będzie po czym się wspinać :) W tym roku i na każdej z edycji przewinęło się nas ok.20 osób co pozwala na przygotowanie różnorodnych baldzików. 2015 nie będzie gorszy pod tym względem :)

2. Statystyczka:



FPINKA EIGER ZERWA TARNOGAJ SUMA
KOBIETY 27 38 24 14 103
MĘŻCZYŹNI 70 110 65 81 326
SUMA 97 148 89 95 429

Pojedynczo sklasyfikowano 265 startujących w 2014 roku !!!
Zwyciezcy w 2014:


-) do 7A: Magda Kisiel, Adam Kapitan, zapraszamy do grupy silniejszej w przyszłym roku :)
-) od 7A: Monika Młodecka [ponownie :)], Marcin Żwir

3. Plany na 2015
Wszsytko i na bieżąco na stronach www.wlbwroc.cba.pl i PejsZbókó :):)

4. Kilka fotek z finału ligi WLB 2014

















Nagrody dali oni:)

środa, lutego 18, 2015

Pizzura sposobem domowym, szybki przepis

Sprawdzony i bardzo szybki przepis.

1.Składniki (jedna kulka pizzy):
350g mąki, 180ml letniej wody, 20g drodże, 25g oliwy z oliwek, 2łyżeczka soli, 1łyżeczka cukru, opcjonalnie dodać zmielone oregano

2. Ciasto:
a) Składniki wymieszać bardzo dokładnie np. w mikserze-małe obroty, po wymieszaniu pougniatać trochę lewą i prawą ręką, opcjonalnie stopą :)
b) Doprowadzić ciasto to pełnego zadowolenia, jeśli trzeba dodać mąki lub wody.
c) Uformować spód na pizze, zupełna dowolność.
d) Spód odkładamy na chwilę i kroimy składniki na ciasto.

3. Sos:
a) Wersja sklepowa: biedronka i włoskiej firmy sosik na bazie czosnku i bazylii. Koszt ~5pln za 0.5l butelka.
b) wersja domowa: zakupić pomidory w kawałkach, zmiksować, dodać przyprawy (oregano, bazylia), czosnek, szczypta pieprzu lub sosu chiliiWilli

4. Pieczenie:
a) Włączyć piekarnik na 190 stopni, w czasie kiedy piekarnik dochodzi, wkładamy ciacho na jakieś 7 min. do piekarnika.
b) Wyciągamy placek, smarujemy podkładem z sosu pomidorowego.
c) po nagrzaniu piekarnika wkładamy na ~20 minut. Wual'a, gotowe.  


B O N A P E T I T

składniki
podkład
i do pieca